Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Marzec 2019 r.

Marzec 2019 r.

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

W stylu retro

Jak na Królową Suspensu przystało, Mary Higgins Clark wciąż zaskakuje. Tym razem historią o naszyjniku Kleopatry, który staje się „must have” paru osób podczas dziewiczego rejsu liniowca Queen Charlotte. I choć cień podejrzenia padnie na główną bohaterkę, to czytelnik i tak wie, że jest czysta jak… szmaragdy, wyceniane przez nią nie raz.

„Całkiem sama” przywodzi na myśl klasykę powieści kryminalnych w stylu Agathy Christie – akcja w zamkniętej, aczkolwiek luksusowej przestrzeni, na rozwiązanie zagadki tylko tyle czasu, ile zajmie dobicie statku do brzegu. Dwoje bohaterów, którzy są poza podejrzeniami i pomagają rozwikłać tajemnicę morderstwa lady Em. A oprócz nich cała galeria pomniejszych postaci, bardzo szczegółowo opisanych przez autorkę w najkrótszych rozdziałach, jakie kiedykolwiek czytałam. I wszystko rozwiąże się w jednej, spektakularnej, finałowej scenie.

Postać Celii Kilbride, specjalistki od wyceny szlachetnych kamieni, gemmolożki z wykształcenia i zawiedzionej skutecznie (przez byłego narzeczonego) kobiety, spaja całą fabułę i jest również pretekstem do nadania powieści tytułu. Jakoś tak to się dzieje, że niektóre kobiety muszą sobie radzić same – Celia bojąc się zaszufladkowania jako oszustka, próbuje dźwignąć się po traumatycznych przeżyciach, licząc jednocześnie na to, że wykłady o znanej na całym świecie biżuterii, a także przyjaźń z lady Em, pozwolą jej wyjść na prostą.

Nie zdradzę zbyt wiele, pisząc, że Emily Haywood zostanie zamordowana, wszak klątwa ciążąca na naszyjniku nie każe na siebie zbyt długo czekać. Już trzeciego dnia rejsu nieznany sprawca posunie się do morderstwa, wszak legendarne kamienie kuszą nieustająco od pokoleń. Śledztwo, prowadzone bardzo dyskretnie (jak to na liniowcach formatu Titanica), zawęzi krąg podejrzanych, jednakże finał i tak będzie zaskakujący na tyle, by przemyśleć wszystkie poszlaki i dojść do wniosku, że… to było takie oczywiste.

Doskonałą rozrywką jest powieść Mary Higgins Clark, niestety na kilka godzin, gdyż czyta się ją szybko i namiętnie. Nie ma tu głębi psychologicznej w portretach bohaterów ani wartkiego tempa akcji, jednakże jest zagadka do rozwiązania i niesamowity klimat ekskluzywnej podróży morskiej z motywem wypchniętego za burtę męża, który również będzie miał coś do powiedzenia. Polecam gorąco na grudniowe, coraz chłodniejsze wieczory – kryminał retro w dobrym, Clarkowym stylu.

Mirka Chojnacka

Mary Higgins Clark, Całkiem sama, przekład: Teresa Komłosz, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2018

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>