SOBOTA – 9 września 2023

SOBOTA – 9 września 2023

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Walka rozumu i serca 

Pierwszą sprawą, jaka wprawiła mnie w zadziwienie zaraz po przeczytaniu książki, jest fakt, że tytułowa „rozważna i romantyczna” była nie jedną osobą, jak myślałam na początku, przyzwyczajona do posiadających obie te cechy bohaterek Jane Austen, a dwiema siostrami. Zgodnie z zapowiedzią, starsza z nich, Eleonora preferowała logiczne i poważne podejście do problemów życia codziennego, a druga, Marianna, była całkowitą zwolenniczką uczuć i swego serca. W tej powieści pełnej dramatycznych zwrotów akcji autorka przedstawia czytelnikowi wyjątkową moc siostrzanej miłości, która wydaje się być tylko spotęgowana różnicą charakterów.

Młode panny Dashwood pochodziły z rodziny, która przez śmierć ojca znalazła się w trudnej sytuacji finansowej i zmuszona została do wyprowadzki na wieś, podczas gdy dwór w spadku przejął ich przyrodni brat wraz z samolubną żoną. W cichym domku w Barton, Eleonora i Marianna zostają wciągnięte w wir wiecznych spotkań z ludźmi, którzy niekoniecznie pasują do ich gustów. Starsza z dziewcząt okazuje jednak wszystkim należyte względy, zgodnie z zasadami dobrego wychowania, które dla młodszej znaczą tyle, co ograniczenie duchowej wolności. Kieruje się własnymi wartościami, które nakazują jej zawsze pozostawać szczerą wobec siebie oraz wyrażać swoje uczucia bez względu na wszystko. Skutkuje to powtarzającym się cyklem zdarzeń, kiedy to Eleonora musi usprawiedliwiać nieobecność siostry na spotkaniach towarzyskich, robić jej wymówki za wybuchy złości lub smutku albo wiecznie upominać i prawić kazania na temat poprawnego zachowania.

Odmienność charakterów wydaje się sprawiać, że siostry nie mają ze sobą nic wspólnego. Stwierdzenie takie byłoby jednak całkowitą nieprawdą, łączy je bowiem niesamowita empatia, pragnienie dobra dla tej drugiej, umiejętność dzielenia się szczęściem równie dobrze, jak i smutkami oraz pragnieniem miłości. Właśnie to pragnienie napędza całą fabułę powieści. Koncentruje się ona bowiem wokół sposobów, w jaki panny radzą sobie, kiedy znajdują się w prawie identycznej sytuacji zawodu miłosnego. Zmusza on obie dziewczęta do konfrontacji z „brakami” w swoich charakterach, uczenia się jednej od drugiej. Eleonora musi zaufać własnym emocjom, kierować się swoim „romantycznym ja”, a Marianna – nabrać dystansu do uczuć, powziąć racjonalny tok myślenia, skupić się trochę bardziej na innych niż na sobie. Obie uczą się od siebie tego, co najlepsze u tej drugiej, jednocześnie otrzymując pełne wsparcie w tej trudnej podróży. Jest to moim zdaniem najpiękniejszy aspekt tej powieści.

Oprócz siostrzanej miłości, autorka konfrontuje nas z wieloma ciemnymi aspektami ludzkiej natury. Czytelnikowi zostają przedstawione postacie, które mimo możliwości pomocy swoim bliskim, skupiają się tylko na własnych interesach, a poczucie winy próbują usprawiedliwić tym, że „ktoś inny im kiedyś na pewno pomoże”. Tych ludzi nie obchodzi, że zniszczyli komuś życie, ponieważ ich uczucia też zostały wtedy skrzywdzone. Widzimy więc matkę, która wydziedzicza własnego syna za jego uczucie do dziewczyny o małym majątku, podczas gdy swego drugiego syna nagradza za małżeństwo z tą samą panną. Żeby to krótko ująć – Austen maluje w swoich powieściach realistyczny obraz angielskiego towarzystwa z wyższych sfer. Pełnego korupcji i chciwego na zysk, głodnego sensacji, a nieczułego na delikatne wartości, takie jak miłość, piękno i współczucie. Można oddać się refleksji nad tym, czy świat po ponad 200 latach aż tak się zmienił i dojść do wniosku, że wcale nie, że zmieniła się tylko forma egzekucji celów (na przykład – w dzisiejszych czasach przedkładamy edukację ponad sztukę, oczytanie ponad rozwój emocjonalny). Osobiście takie przemyślenia trochę mnie smucą, ale trzeba przyznać, dodają one przekazowi lektury więcej uniwersalizmu.

Zakończenie pozostawiło mnie z głębokim poczuciem satysfakcji, równie głęboko wzruszyło i zmusiło do refleksji nad własnym charakterem. Szybko powracając jednak do moich rozterek, o których wspomniałam przelotnie na początku – myślę, że na końcu lektury, po doświadczeniu przemiany obu bohaterek, określenie „rozważna i romantyczna” pasuje do obu z nich. Pokazuje to, jak ważna jest nauka od siebie nawzajem w ludzkim świecie zagmatwanych relacji i niepewności. To właśnie dzięki swoim bliskim mamy możliwość doskonalenia się i, kto wie, może odpłacamy się im równie dobrym przykładem. Taki wniosek powzięty po odłożeniu przeczytanej książki na półkę pozwala mi z całego serca polecić ją każdemu, nieważne, czy ma ochotę pozastanawiać się nad swoim charakterem, pokrzepić wiarą w pełne miłości relacje międzyludzkie, czy najzwyczajniej w świecie zagłębić się w interesującej historii.

Weronika Kaczmarek, V LO im. Adama Asnyka w Szczecinie

Jane Austen „Rozważna i romantyczna”, przekład: Anna Przedpełska-Trzeciakowska Wydawnictwo Mg, 2022

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>