Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Wcale nie takie małe ….

małe życieOpasły tom „Małego życia” to wspaniała książka w mądrej okładce. Mądrej bo można z niej wyczytać wszystko co czeka nas w trakcie podróży przez ponad 800 stron tekstu. Jest więc i rytm metropolii, są brudne domy czynszowe i jest w pełnej krasie Miasto – jeden z bohaterów – Nowy Jork. Wszystko to jednak dzieje się wewnątrz głowy głównego bohatera. Człowieka o tak mrocznej przeszłości, że zdoła opowiedzieć o niej tylko paru najbardziej zaufanym osobom.

O czym jest więc „Małe życie”? No cóż „Małe życie” jest najzwyczajniej o życiu. Nie zwyczajnym, nie nadzwyczajnym, nie za szczęśliwym i nie za hojnym … a jednak pełnym przyjaźni i miłości, bezinteresownych uczuć, na które zasługuje każdy człowiek. I o tym, że – ostatecznie – wszystkie rachunki zostaną wyrównane.

Zwykłe zdarzenia pod piórem autorki zmieniają się jak brzydkie kaczątko w pięknego łabędzia. Codzienność jest inspiracją dla wrażliwych młodych, a z czasem dojrzewających bohaterów. Każdy z nich w sobie właściwy sposób staje się odbiciem wspólnego – małego – życia. Spośród czwórki przyjaciół tylko jeden nie czerpie bezpośrednio z codziennych sytuacji – choć i jego bazą w dorosłym są przyjaciele – woli oddzielać strefę publiczną od prywatnej. Symbolem fascynacji codziennością i najprostszym odniesieniem do tytułu książki są obrazy malowane przez jednego z bohaterów, będące prawie fotograficznym zapisem codziennych spotkań grupy najbliższych sobie ludzi. Malowane seriami pokazują upływający czas i skomplikowane uczucia jakie towarzyszą czwórce przyjaciół.

Wciąż obecnym choć drugoplanowym bohaterem książki jest Nowy Jork – piękny i bezlitosny, jego tętniące życiem ulice stanowią jednocześnie wyzwanie dla przetrwania słabych i chorych. Bohaterowie przeżywają swoje historie rozpoczynając od najtańszych mieszkań wynajmowanych bez zgody właściciela przez artystyczne lofty rządzące się niepisanymi zasadami po własne eleganckie mieszkania. Miasto, które oferuje miejsca, do których zawsze można wrócić i miejsca o których chciałoby się zapomnieć.

Każdy z nas ma swoje zwykłe życie. Nie doceniamy go narzekając na rutynę, szarość, monotonię. Ale to właśnie tu, w nudnej, zwykłej codzienności kryje się ono – nasze małe inspirujące, piękne i pełne uczuć życie. Wystarczy zatrzymać się i rozejrzeć się, spojrzeć na powszedniość oczami wrażliwego dziecka. Wtedy okaże się że bogactwo uczuć, kolorów i świateł otacza również nas, a do tego żeby zobaczyć cuda małego życia nie są potrzebne pieniądze czy drogie zabawki, wystarczy bezinteresowna pomoc, przyjaźń i miłość.

Tęsknię za bohaterami, z którymi zżyłam się przez 800 stron. Tęsknię za specyficznie snutą fabułą, która nie bacząc na chronologię płynnie przepływa pomiędzy wydarzeniami. I chociaż starałam się nie czytać za szybko książka pochłonęła mnie bez reszty. Do zobaczenia Jude, Willem, Malcolm i JB. Jesteście częścią jednej z tych historii, do których zawsze się wraca.

Ewa Buszac-Piątkowska

Hanya Yanagihara, Małe życie, przekład: Jolanta Kozak, Wydawnictwo W.A.B., 2016

 

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>