Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Wciągający “Wędrowcy”

eperuTen dzień wpłynie na całe życie Ani. Nie spodziewa się, jak bardzo. Ania żyje jak każda nastolatka – uczy się, rozwija pasje jakimi są rysowanie i taniec, spędza wiele godzin na rozmowach z przyjaciółką. Pewnego dnia matki Ani i Wiktorii decydują się sprezentować im, w ramach ukończenia szkoły, wyjazd do słonecznego Cannes we Francji. Przebojowa i rozrywkowa Wiktoria dowiaduje się, ze w tym samym czasie w Cannes odbędzie się festiwal filmowy, na którym będzie Leo Black, idol przyjaciółki głównej bohaterki. Obietnica sprzed lat zmusza sceptycznie nastawioną Annę do pójścia na wydarzenie. Ania jeszcze nie wie, że spośród tłumu, młody aktor zauważy właśnie ją. Nie spodziewa się, że ochroniarz idola przyjaciółki przekaże jej od niego nietypowa wiadomość. Kolejna obietnica złożona przyjaciółce sprawi, że Anna nie zachowa się tak, jak nakazywałby rozsądek.

Co Leo Black zapisze na karteczce dla Ani? Jakie obietnice złożyły sobie przyjaciółki? Co Ania zrobi w decydującym momencie? Co oznacza tytułowe „Eperu”? Kim są tytułowi „Wędrowcy”? Co wspólnego z Wędrowcami ma Ania?

Powieść swoją treścią mnie oczarowała. Już od dawna nie reagowałam tak energicznie i emocjonalnie na historię opowiadaną w książce. Leo od razu mnie zauroczył. Był inteligentny, kreatywny, stanowczy. Jestem pewna, że gdyby istniał naprawdę, odniósłby taki sam sukces, jak w powieści.

W książce urzekły mnie ciekawe porównania. Jako osoba zamiłowana w geografii, zakochałam się w „kocham cię jak mróz Alaskę” oraz powiedzenie o byciu ciepłym jak lodowiec Rossa. Dodatkowo w powieści pojawiają się nawiązania do mitologii, choćby poprzez frazeologizm „stajnia Augiasza”.

Czytając utwór nie mogłam się od niego oderwać, czułam, że jeśli nie dowiem się, co dalej nastąpi, to zwariuję. Byłam gotowa zrezygnować ze snu, byle tylko dowiedzieć się, jak potoczą się losy Ani.

Pośród panujących stereotypów o nastolatkach, które są zainteresowane tylko chłopakami, związkami z nimi oraz imprezami, Augusta Docher pokazała, że życie nie każdej nastolatki musi tak wyglądać. Poza rozwijaniem swoich pasji, Ania czytała różne książki, ale nie oznaczało to, że stała się zamknięta na innych. Bohaterka była otwarta na różne propozycje i nie widziała nic złego w pójściu na dyskotekę czy wypiciu drinka, jednak nie zaprzątało jej to głowy cały czas.
Nie będę też ukrywać, że bardzo mnie zaintrygowało nawiązanie do reinkarnacji. Ten wątek w literaturze został praktycznie zapomniany, dlatego też czytanie tego utworu było dla mnie wielką przyjemnością.

Książkę naprawdę dobrze się czyta, jest wspaniałą zapowiedzią kolejnego tomu. Jeżeli ktoś lubi nawiązania do reinkarnacji, niestereotypowe podejście do nastolatek czy po prostu szuka czegoś napisanego przyjemnym do czytania językiem – ta książka jest właśnie dla niego!

 

mustrHabbatum” jest kontynuacją intrygującego, zaskakującego i olśniewającego „Eperu” Augusty Docher. Wyobraźmy sobie, że budzimy się w nieznanym nam wcześniej sterylnym pomieszczeniu. Do pokoju wchodzi osoba, o której myśleliśmy, że możemy jej bezgranicznie ufać, a tymczasem okazuje się, że to ona nas więzi. W takiej właśnie sytuacji znalazła się Anna.

Leo za wszelką cenę chce uratować Annę. Dziewczynie na początku wydaje się to niemożliwe, ponieważ Dorothy nałożyła na jej rękę bransoletę, przez którą nie może wykorzystywać swoich umiejętności dłużej niż 5 minut. Każdej nocy ćwiczy, by pokazać ukochanemu, za pomocą swoich zdolności, gdzie jest więziona. Sytuacja, w jakiej znajduje się dziewczyna, mocno odbija się na jej psychice. Jej zaufanie do ludzi zanika. Anna przestaje nawet wierzyć Leo.

Czy Leo odnajdzie Annę? Gdzie Dorothy ukryła dziewczynę? Czy zdolności Anny wystarczą, by ją uwolnić? Kim są tytułowi „Habbatum”? Jaki wpływ na akcję ratunkową będzie miał Brian? Czy Anna odzyska zaufanie do ludzi?

Często mówi się, że połknęło się jakąś książkę w całości. Ja nie połknęłam „Habbatum”. To ono połknęło mnie. Powieść czytałam z zapartym tchem, nie mogłam oderwać się od treści i tylko potrzeba snu sprawiła, że nie zarwałam dla książki nocy. Augusta Docher kolejnym tomem serii mnie nie zawiodła – napisała kontynuację jeszcze lepszą od pierwszego tomu.

Matka Anny jest bardzo intrygującą postacią. W głowie się nie mieści, ile razy córka napsuła jej krwi, a ona to wytrzymywała. Dodatkowo, mężczyźni ją krzywdzili, a mimo to ona była w stanie zaufać kolejnym. Jej postawa była godna podziwu.
Był taki fragment, który niestety bardzo źle mi się czytało. Nie było to spowodowane złym stylem pisania, czy nieodpowiednim doborem słów. Najzwyczajniej w świecie – przez te kilka stron chodziło o postać, której nie polubiłam. Choć wielokrotnie ta osoba robiła coś dobrego, kilka złych uczynków sprawiło, że nie byłam w stanie znieść choćby jednej strony, na której ta postać spędziła czas albo co gorsza rozmawiała z Anną. Autorka tak dobrze wykreowała tego bohatera, że za każdym razem, jak jego imię było wspominane, miałam ochotę rzucić coś o ścianę.

To, co autorka wykreowała bardzo mi się podoba, zwłaszcza, że tematyka powieści jest dość niecodzienna. Choć powieści fantastycznych na rynku wydawniczym jest bardzo wiele, to niewielka część z nich odnosi się do reinkarnacji, do poznawania świata w innych wcieleniach, a także do swego rodzaju klanów, a są to dwa z kilku motywów, które szczególnie w literaturze lubię.

Coś, co mnie na początku powieści poirytowało, to powtórzony schemat z poprzedniego tomu. Wprawiło mnie to w kolejną falę smutku i rozpaczy, a w czasie, gdy ja płakałam, bohaterowie się śmiali z tego, że przypomina to wydarzenie sprzed kilku miesięcy. Kilka razy nawet zdarzyło mi się krzyknąć gniewnie na niczego winną poduszkę czy kubek z kawą.

W książce muszę pochwalić, poza oczywiście świetną okładką, której dobór barw mnie zachwyca, to wartkość akcji. Nie ukrywam, że jestem przeciwniczką rozległych opisów krajobrazów w powieściach. Na szczęście w „Habbatum” nie ma zbyt wielu takich opisów, akcja jest kreowana przez dużo ciekawych, zabawnych i czasem wzruszających dialogów, a opisy tylko dodają im uroku.

Jeżeli ktoś jeszcze nie był pewien, czy przeczytać „Eperu”, to zachęcam do zapoznania się z serią. Pierwszy tom był świetny, drugi jest genialny. Jaki będzie trzeci? Niesamowity? Nieziemski? Po tak świetnych dwóch częściach, z niecierpliwością czekam, na możliwość przeczytania kontynuacji serii o Wędrowcach.

Augusta Docher, Eperu, Wydawnictwo BIS, 2015, Ilość stron: 552
Augusta Docher, Habbatum, Wydawnictwo BIS, 2016, Ilość stron: 560

Aleksandra Drążkowska, lat 16

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>