12 października 2019 r.

12 października 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Wnuczka o dziadku i matce

To była inna niż wszystkie rodzina polska. Trochę dziwna, bardzo patchworkowa i bardzo utalentowana. Gdzie rytm życia wyznaczał poeta Władysław Broniewski, pozostali zaś (a było ich wielu) dostosowywali się do pomysłów Poety. Rodzina ta tworzyła zwarte stado na co dzień wspólnie dzielące radości i smutki, a gdy było zupełnie źle, potrafiące solidarnie się wspierać – pierwsza żona Broniewskiego pomagała drugiej, gdy ta była ciężko chora, a dzieci „moje, twoje, nasze” wspólnie się wychowywały.
Czasami, podczas lektury, czytelnikowi trudno połapać się w tych zawiłościach rodzinnych. Kto jest kim? Dlaczego mieszka w domu Broniewskiego? Kim był dla Poety? Losy ludzkie bywają zawikłane, rodziny mają też swoje tajemnice.

Oczywiście, trzeba wziąć pod uwagę czasy, w których prominencka rodzina Broniewskiego funkcjonowała (łatwiej było jej o dobra wówczas luksusowe, wyjazdy i stypendia zagraniczne) i osobę Poety – niektórzy mówią „pieszczocha władzy komunistycznej”, inni podkreślają jego twardy charakter i to, że się „nie zeszmacił” (że wspomnę propozycję Gomułki, by Broniewski napisał nowy, komunistyczny, hymn Polski i jak zareagował na to Poeta). Tak czy owak, Broniewski wszedł do annałów literatury polskiej, a dzięki temu ofiarował nieśmiertelność swojej córce-bzdurce Ance.

Przepiękne liryki, które powstały po jej śmierci, wzruszają do dziś. Ten talent do przekazywania emocji odziedziczyła, moim zdaniem, wnuczka Broniewskiego – Ewa. To właśnie ona podarował dziadkowi i matce literacki portret. To im zadedykowała tę ciekawą książkę. Z jej stronic wyłania się postać dziadka Władka, a także portret matki, której tak naprawdę Ewa nie znała. Matka zmarła (popełniła samobójstwo?), gdy Ewa miała kilka lat.

Postaci najbliższe Ewie przywoływane są z listów, zapisków rodzinnych, do tej pory niepublikowanych. Patrzą z wyblakłych fotografii. Jaki zatem wizerunek tych dwojga się wyłania? Broniewski łatwym człowiekiem zapewne nie był. Dręczony demonami (alkoholizm) żył tak jak było mu wygodnie. Zawsze towarzyszył mu wianuszek wzdychających pań (tak właśnie poznał ostatnią, trzecią, żonę). Był przy tym jednak wrażliwy, ujmujący, do tego był znakomitym rozmówcą i kompanem spotkań towarzyskich. Był kreatywny, utalentowany, wiecznie poszukujący. Wzruszał i pobudzał wyobraźnię swoją poezją. I to właśnie po ojcu odziedziczyła córka – talent i ogromną kreatywność. Gdyby nie zbyt wczesna śmierć zapewne i ona wyznaczyłaby swój trwały ślad w kinematografii polskiej.

Dzięki wnuczce Ewie bliscy znów ożyli na kartach książki. Mówią, opowiadają, bronią swoich racji. Są na wyciągnięcie ręki. Trzeba zatem książkę przeczytać, by lepiej poznać tę interesującą i nieprzeciętną rodzinę.

EKa

Ewa Zawistowska – „Dziadek Władek. O Broniewskim, Ance i rodzinie”, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2019

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>