10 marca 2018 r.

10 marca 2018 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Bogaty zbiór e-książek

Bogaty zbiór e-książek

Książka w prezencie

Książka w prezencie

Współpraca

Współpraca

Za życia i po śmierci groźny

Ten bardzo obszerny literacki dokument (900 stron) to naukowa próba uporządkowania wydarzeń historycznych i samego życia Stepana Bandery. Dla badacza, szczególnie historyka tamtego okresu, to wyjątkowa książka z ogromną bibliografią i przypisami. Dla mnie jest sygnałem ostrzegawczym jak niebezpieczne są, bez względu na miejsce geograficzne i czas, skrajne ruchy nacjonalistyczne. Bandera – przez własny naród okrzyknięty Bohaterem Ukrainy (to prezydent Juszczenko przy sprzeciwie wielu państw przyznał mu ten tytuł) przez inne narody nazwany został bandytą. Polacy i narody dotknięte czystkami etnicznymi nigdy nie zaakceptowały tego wyniesienia na piedestał. Jaka jest zatem prawda? Bohater czy zwykły bandyta? Jak wynika z tej lektury prawda o prowydniku jest złożona, Bandera może być jednym i drugim jednocześnie. Tylko, że w oczach różnych narodów. Autor podkreśla jednak, że nikt i nic nie może zaprzeczyć stosowanym przez członków ukraińskich ugrupowań nacjonalistycznych (w tym także Banderę) metod ludobójczych przy czystkach etnicznych, profaszystowskich działań (kolaboracji z Niemcami podczas II wojny światowej) czy współuczestniczeniu w holocauście Żydów. Tego wymazać już się nie da, a tym bardziej zapomnieć o tym.

Rozmiar krzywd ludzkich wystarczyłby, aby uznać Banderę za zbrodniarza wojennego porównywalnego z Hitlerem czy tez Stalinem. A jednak kult Bandery na Ukrainie i diasporze ukraińskiej na całym świecie jest wciąż ogromny. To w nim pobratymcy widzą wciąż bohatera, który chciał stworzyć niepodległe państwo, wyrwać się spod jarzma Rosji (Polski też), postawić na byt niezwisły. Za swoją działalność spędził wiele lat w więzieniu i niemieckim obozie koncentracyjnym (gdzie miał luksusowe jak na takie miejsce warunki). Wciąż podsycał antysowieckie nastroje, gdyż trudno było się pogodzić z działaniami bolszewików np. z przymusową kolektywizacją na Ukrainie w wyniku której z głodu zmarły 4 miliony ludzi.. Ale i wobec innych narodów Ukraińcy siali wrogość. Agresja rodzi agresję to prawda ale nic nie usprawiedliwia bandytyzmu – wymordowania w ramach czystek etnicznych w latach 1940-1943 na Wołyniu i wschodniej Galicji ponad stu tysięcy Polaków, Żydów i innych nacji, które w tym czasie zaludniały te tereny. I choć to już przeszłość to wciąż daje ona znać o sobie. Także współcześnie, gdy dewastowane są polskie pomniki historyczne na Ukrainie.

Niepodległość Ukrainy chciał osiągnąć Bandera wszystkimi możliwymi metodami, także tymi, których nie akceptuje cywilizowany świat. Bo o ile można by zrozumieć dramatyczne dążenia Ukraińców do niepodległości, bo rozmiar krzywd, do których się przyczynili już nie. Ani metod walk organizacji UPA i OUN. I choć Bandera nie żyje od 1959 roku, otruty cyjankiem (dziś byłby to zapewne nowiczok) przez służby rosyjskie to jego mit jest wciąż żywy w kręgach skrajnych nacjonalistów ukraińskich. Marsze, manifestacje, bójki uliczne. Wygrażanie innym, obcym. Spychanie na margines nie-swoich. Tak, Bandera za życia i po śmierci jest wciąż groźny.

EKa

Grzegorz Rossoliński-Liebe, Bandera. Faszyzm, ludobójstwo, kult. Życie i mit ukraińskiego nacjonalisty, tłumaczenie – Sebastian Szymański, Wydawnictwo Prószyński i S-ka, Warszawa 2018

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>