16 marca 2019 r.

16 marca 2019 r.

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Zapach mleczy i stokrotek

Ten wywiad-rzeka to zapis życia w pigułce Haliny Birenbaum, polsko-izraelskiej pisarki, poetki, tłumaczki. To też zapis cierpienia pokolenia ocalonego z Holocaustu. Naszych przedwojennych sąsiadów, znajomych, kolegów. To ponowne darowanie życia tym, którzy Zagłady nie przeżyli. To obdarzenie łaską zmartwychwstania tych, których nazwisk nikt już nie pamięta. Nie mają bowiem grobów, bo ich ciał nikt nie pochował – prochy rozsypano w obozach koncentracyjnych. Zginęli wraz z całymi rodzinami, przyjeżdżając do Majdanka, Auschwitz-Birkenau, Ravensbrueck, Neustadt-Glewe. Bezimienny tłum, któremu naziści odmówili człowieczeństwa.

Rozmówczyni – Monika Tutak-Goll w sposób perfekcyjny prowadzi tę rozmowę nie unikając pytań trudnych, intymnych, czasami wręcz prowokujących. Pyta o wszystko – po to byśmy zrozumieli dlaczego tak się stało, by ponownemu ludobójstwo zapobiec. Halina Birenbaum to ciekawa rozmówczyni – inteligentna, mająca, pomimo wieku, znakomitą pamięć, barwnie, ze szczegółami opowiadająca. To przewodnik po Hadesie, którego celem jest pamiętanie. O tych najbliższych – matce, ojcu, bracie, sąsiadach, ale także o smakach, zapachach, ukochanych miejscach dzieciństwa w przedwojennej Warszawie, która była miastem rodzinnym małej, żydowskiej, dziewczynki. Jak pisze: „…ja ze strony Polaków zaznałam samego dobra. To w Polsce po raz pierwszy wydano moje książki, to tu mam przyjaciół, z którymi trzymam się od lat. To tu wracam tak chętnie, bo kocham wszystko, co kojarzy się z moim domem rodzinnym. Bo nigdzie w Izraelu nie zobaczyłam takich mleczy, stokrotek”. Halina Birenbaum ma odwagę zło nazywać złem, a dobro nagrodzić swoją poezją.

Od 1947 roku mieszka w Izraelu. Nie ukrywa jak trudny był czas, gdy tworzyło się państwo Izrael. Gdy w tym nowym państwie czuła się obco, bo wstydliwym było opowiadać, że się przeżyło. Choć bliscy, oprócz brata Marka, nie żyli, miała siłę pokonać demony wojny i stworzyć własną rodzinę. Spotykać się z młodzieżą na całym świecie, mówić o czasach pogardy, wspominać mamę, Chilka, Helę, ojca, Halinkę, Jankę, koleżanki z obozów… Daje im drugie życie. Boi się, że gdy przestanie opowiadać ich nazwiska i postaci zatrze czas. Pomimo 91 lat jest wciąż silna.
Skąd Pani czerpie tę siłę, Pani Halino? Czy obowiązek pamiętania stał się silniejszy niż zmęczenie i starość? Jedno jest pewne-warto posłuchać tego, co ma Pani nam do powiedzenia. Warto posłuchać Człowieka bez nienawiści, mądrze i z tolerancją patrzącego na świat i ludzi. Człowieka Pojednania, który ma w sobie więcej życia niż śmierci.

EKa

„To nie deszcz, to ludzie. Halina Birenbaum w rozmowie z Moniką Tutak-Goll”, Wydawnictwo Agora, Warszawa 2019

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>