Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Zapomnieć o czasie

Lubicie błyskotliwe wypowiedzi, ocierające się o cynizm i zaprawione dawką sarkazmu? Albo jeszcze lepiej – czarny humor z domieszką groteski i dreszczyku? Nie? To nie mamy o czym rozmawiać. Nie czytajcie dalej, szkoda czasu.

Kiedy zapytałam szkolną młodzież, czy zna jakieś utwory Oscara Wilde`a, usłyszałam, że tylko „Portret Doriana Greya” i to bardziej film niż książkę. A przecież ten irlandzki z pochodzenia pisarz był także doskonałym eseistą i do eseju właśnie zbliża się gatunkowo „Portret pana W.H.”, ostatni tekst z wydanego przez MG zbioru nowel, dotykający problemu fałszerstw i apokryfów w literaturze i sztuce z Szekspirem w tle. Pozostałe krótkie formy również zachwycają, bo jak mają nie zachwycać, kiedy są pełne paradoksów, ironii, komizmu, a jednocześnie zmuszają do refleksji. Gorzkiej, dodajmy.
Nie bez powodu mówi się o Oscarze Wildzie, że był już legendą za życia – zorganizowano mu nawet tournée po Ameryce, temu celebrycie czasów wiktoriańskich. Dandysowi estecie. Narcyzowi, który wzniósł się na szczyty i niestety upadł, a po wyjściu z więzienia nigdy już nie odzyskał ani zdrowia, ani pieniędzy. Zmarł w wieku 46 lat na zapalenie opon mózgowych, jego szczątki przeniesiono do grobu na paryskim Pére-Lachaise, gdzie przez lata kobiety składały pocałunki na pomniku zaprojektowanym przez Jacoba Epsteina. Sama tez dopuściłam się tego wykroczenia, wprawdzie już na szklanej osłonie, ale ślad szminki zostawiłam, tylko ciii… Zdjęcie też posiadam [śmiech]. Noo, co tu dużo gadać – uwielbiam pana Wilde`a!

Zwłaszcza za poczucie humoru i lotną myśl, którą umiał ubrać w słowa, mądre i docierające do istoty rzeczy. Tak też napisał wybrane do zbioru nowele czy opowiadania – krótko, błyskotliwie, pozostawiając czytelnika z uśmiechem na ustach, ale i przejmując grozą realności, mimo otoczki fantastyki i horroru. Artur Savile nieudolnie próbuje popełnić przepowiedzianą mu przez chiromantę zbrodnię, duch z Kenterwilu wzrusza i śmieszy, milioner przypomina, że warto być hojnym, a Sfinks… Chyba najbardziej zaskoczyła mnie właśnie ta nowelka, obnażająca wiele prawdy o tym, jak ludzie chcą być postrzegani i jak mało mają do zaoferowania. Pozory wszak mylą…

Niech więc nie zmyli was mała objętość „Zbrodni lorda Artura Savile” (cierpię, bo aż korci, żeby napisać – Savile`a), treści jest w niej aż nadto. Wczytajcie się dobrze między wierszami, znajdziecie perełki! Myśli, które zupełnie nie straciły aktualności! Wszak ludzie się nie zmieniają, a o człowieku właśnie są te utwory. I o miłości i śmierci. Posłuchajcie ducha z Kenterwilu: „Nie mieć jutra ani wczoraj. Zapomnieć o czasie, zapomnieć o życiu i mieć zupełny spokój”. Chciałabym, a wy?

Mirka Chojnacka

Oscar Wilde „Zbrodnia lorda Artura Savile i inne nowele”, Wydawnictwo Mg, 2021

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>