sobota, 4 kwietnia 2020

sobota, 4 kwietnia 2020

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Zima nadchodzi…

Jak to jest, że niektórym udaje się własne hobby, a potem pasję, zamienić w całkiem przyzwoitą pracę? I to dochodową. Taka mniej więcej była droga Kim Renfro do napisania przewodnika po „Grze o tron”. Nieoficjalnego. Nie mam pojęcia, skąd wzięła się ta „nieoficjalność”, gdyż wszystko, co można znaleźć w tej książce, jest na podstawie autentycznej, wieloletniej fascynacji autorki prozą Georga R. R. Martina i jej filmową ekranizacją. Entuzjazm dziennikarki „Insidera” zaowocował bardzo dogłębną i wszechstronną analizą zarówno powieściowej sagi, jak i serialu, co przyniosło (nie)spodziewany efekt – pasjonującą lekturę, po której chyba jeszcze raz obejrzę ostatni sezon.

Naszła mnie myśl, że… chyba nie oglądałam tych wszystkich odcinków uważnie. Kulisy powstawania serii odkrywały przede mną zupełnie nieznane aspekty uniwersum Martina. No, nie przeczuwałam (przeczytałam tylko jedną część i to w dodatku za szybko) tak mistrzowsko skonstruowanej fabuły. Świat, w którym nigdy nie można być pewnym, kto za chwilę zginie zmasakrowany w walce lub podstępnie wyprowadzony w pole, dzięki tytanicznej pracy Renfro, zyskał drugie, trzecie, a może i czwarte dno. I nic więcej nie powiem na ten temat, bo zima nadchodzi… a tak serio, dopóki nie sięgnęłam po tę książkę, to mogłam o sobie powiedzieć: „You know nothing, Jon Snow (czyt. Mirka Chojnacka)”.

Jeszcze jedna myśl mnie naszła – co z odbiorcami, którzy ani nie oglądali, ani nie czytali „Gry o tron”. A zaraz potem druga – są w ogóle tacy? Tacy, którzy nie obejrzeli ani jednego odcinka? Nie wierzę, żeby choć raz się nie skusili, zwłaszcza, że premiery kolejnych części serialu przez ostatnie osiem lat były wydarzeniem na skalę światową, a sama saga stała się najważniejszym zjawiskiem popkulturowym ostatniej dekady. Może, mimo wszystko, istnieją i nawet nie mają zamiaru zajrzeć do Westeros? Jednakże (z całym szacunkiem) będę wredna i stwierdzę, że ich życie, pozbawione namiętności, intryg, śmierci, odkupienia i smoków, jest nudne, szare i do… zima nadchodzi.

Co znajdziemy u Renfro? A co was interesuje? Jeśli chodzi o mnie, to zachwycił mnie rozdział „Szycie opowieści”, nie tylko ze względu na metaforyczność tytułu, ale głównie z powodu tematu, jakim jest ewolucja strojów poszczególnych postaci (zwłaszcza Daenerys), idąca w parze z dojrzewaniem fabularnym. A oprócz tego, chylę czoła, gdyż „Nieoficjalny przewodnik po Grze o tron” jest niezwykłym kompendium wiedzy o każdym odcinku wszystkich sezonów, ze szczególnym zwróceniem uwagi na kulisy ostatniego, ósmego, który wywołał tyle zamieszania i burzliwych dyskusji. I wiedzcie: „Północ pamięta”. A ja… „To właśnie robię, piję i wiem różne rzeczy”. A ty, czytelniku? „Jeśli liczysz na szczęśliwe zakończenie, to nie uważałeś”. Zima nadchodzi.

Mirka Chojnacka

Kim Renfro „Nieoficjalny przewodnik po Grze o Tron”, przekład: Michał Jakuszewski
Wydawnictwo Zysk i S-ka, 2019

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>