Wkrótce….

Wkrótce….

Pod naszym patronatem m.in. 

Pod naszym patronatem m.in. 

Książka w prezencie

Książka w prezencie

WSPÓŁPRACA

WSPÓŁPRACA

Złapani w sieci widma

Noc na promie. Wzburzone morze człowiek za burtą…. Kradzieże w pomorskich kościołach, tajemniczy transport z cenną zawartością, która nie powinna się zgubić i sieci widma, niekiedy nazywane „zjawami”. Dryfują tuż pod powierzchnią wody. Każda z nich jest pułapką…

Wierni fani książek Leszka Hermana znów dali się złapać w jego „sieć”! Dla wielu z nich najnowsza ponadsześćsetstronicowa powieść, to kolejna zarwana noc lub dwie… Dla innych nieco więcej. Co czytelnicy znajdą na kartach książki?

Tym razem Autor sięga po schemat znany m.in. z powieści Agathy Christie. Grupa ludzi, nie znających się do tej pory, spotyka się w jednym miejscu.

„Późnym czerwcowym wieczorem od brzegów portu w Świnoujściu odbija wielki biały prom i kieruje się do Ystad. Tej nocy kilkoro jego pasażerów przeżyje dramatyczne chwile, a w tle opisanych wydarzeń pojawi się pewna niesamowita historia z przeszłości”.*

Akcja książki rozgrywa się w dwóch przestrzeniach czasowych. Wydarzenia rozpoczynające się lądzie, będą miały swój finał właśnie w czerwcową noc na promie.

Małżeństwo z synkiem, kilkoro młodych ludzi, zdesperowana dziewczyna, chcąca odzyskać swego ukochanego i małżeństwo w średnim wieku… To główni bohaterowie, którym będziemy towarzyszyć w rejsie. W książce nie zabraknie jednak postaci znanych z poprzednich powieści. Igora Autor wyprawił w zupełnie inną podróż, jednak na promie znajdą się jego rodzice (matkę załoga promu nazwie Panną Marple z Dalewa), a na lądzie Paulina odegra w tej historii dość znaczącą rolę.

Już na pierwszych stronach poznajemy bliżej bohaterów z ich problemami (które niekoniecznie zostały na lądzie) i …. rozkład pomieszczeń na promie. Leszek Herman bowiem jak zawsze podszedł do pisania powieści z pedantyczną dokładnością. Wspomina o tym w posłowiu. Techniczne i marynistyczne problemy konsultował z wilkami morskimi, kwestie dotyczące kradzieży dzieł sztuki – z doktorem historii, Markiem Łuczakiem.

Jeśli więc nie ominiecie szczegółowych opisów detali konstrukcyjnych na promie i rozkładu korytarzy i pomieszczeń, a jeszcze w dodatku macie dobrą orientację przestrzenną, płynąc promem do Ystad, poczujecie się jak w domu.

„Sieci widma” to powieść przygodowo-kryminalna. Choć na początku, być może odczujecie znużenie, nie warto się poddawać. Akcja powieści nabierze tempa, gdy… prom zwolni. Pojawią się problemy techniczne i te ludzkie, których sprawcami będą oczywiście nasi bohaterowie. Kłótnie małżeńskie, sprzeczki wśród przyjaciół, za dużo alkoholu, bójka na pokładzie… Zaginą ludzie, prom zderzy się z jakimś ładunkiem…. Życie wszystkich pasażerów będzie zagrożone…
Ale nie tylko ich życie. Akcja powieści rozgrywa się również kilka dni wcześniej, na lądzie, a tam dzielna dziennikarka Paulina Weber znów wplątuje się w jakąś aferę. Dziewczyna stanie się po prostu niewygodna dla pewnej organizacji. Czy to już jej ostatnia przygoda?

„Sieci widma” to kolejna powieść, w której Autor, oprócz wątków sensacyjnych i kilku zaskoczeń, jak zawsze serwuje nam dawkę ciekawostek historycznych i architektonicznych. Nie brakuje oczywiście wątków szczecińskich i odniesień do społecznych tematów na czasie. Autor jest architektem, więc poświęca choć kilka wersów każdemu godnemu uwagi budynkowi.
Jest w książce fragment, w którym Paulina zdaje sobie sprawę, że patrzy na architekturę oczami Igora. My, czytelnicy, dzięki jego powieściom, oczami Leszka Hermana.

„Sieci widma” to dobrze skonstruowana powieść przygodowa, lepiej jej jednak nie czytać… w podróży promem przez Bałtyk!

MW

*cytat z posłowia

Leszek Herman, Sieci widma, Wydawnictwo MUZA, 2019

Leave a Reply

You can use these HTML tags

<a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>